Rozszczepienie

„Maniac” jest projektem niezwykle ambitnym. Cary Fukunaga dzieli swój serial na niespotykaną liczbę płaszczyzn, dryfuje na granicy jawy, snu, zwid, urojeń, równoległych światów. Łączy ze sobą skrajnie odmienne linie fabularne i rodzaje gatunkowej estetyki. Na szczęście robi to bardzo sprawnie i przede wszystkim w sposób całkowicie przemyślany i kontrolowany.

Reklamy

Nienawiść do kobiet

Kopińska trafnie nakreśla wizerunek instytucji, który pozostaje po zburzeniu widocznej na co dzień fasady, a obraz jej Polski to obraz dysfunkcji i problemów.

Ludzie

Dla mnie najciekawsze jest to, że w filmie nieobecny jest chrześcijański Bóg. Jego temat nie jest właściwie podnoszony, a jego obecność jest zerowa. Nie jest on krytykowany, lecz po prostu go tu nie ma. To zabieg, który idealnie pasuje do podkreślenia ludzkiego wymiaru kleru, pokazania ich wizerunku bez teoretycznie definiującego ich czynnika.

Nabokov antyheglista?

Mimo wyraźnie dialektycznej struktury nabokovowskiej literatury i „chwytu metafizycznego”, myślę, że w kontekście tego cytatu można mówić o antyheglizmie rosyjskiego pisarza.

Wilki wyją z nudów

Blair, który odpowiedzialny był za scenariusz nie mógł ani pobawić się konwencją, ani pchać się w łączenie komedii z makabreską. A tego na ogół mogliśmy się spodziewać widząc jego nazwisko przy tytule filmu. Tym razem wziął na barki adaptację zwykłego, typowego dla gatunku thrillera i musiał z niego wycisnąć to, co najlepsze. No i trzeba powiedzieć, że poległ po całości.

Pies pogryzł człowieka

Nowy film Matteo Garrone to współczesna, osadzona w umierającym włoskim miasteczku baśń o dobru i źle. To historia człowieka, który zawodowo, a także z pasji zajmuje się psami. Niektóre jednak są bardziej dzikie od innych, niektóre ciężej oswoić. Ich dzikość jest niezbywalną cechą ich natury.

Polska szopka

Największym plusem „Szopki” jest konsekwentne i skrupulatne tworzenie rozciągniętych na kilku dekadach bohaterów, co umożliwia śledzenie, które dokładnie zdarzenia kształtowały które postaci.

FPFF w Gdyni

Największym szokiem jest pominięcie Pawlikowskiego przy nagrodzie za reżyserię.

Wszystko ma sens

W autorskim scenariuszu Mitchella wyraźnie czuć pynchonowskie nuty. Postmodernistyczne przeplatanie kultury niskiej i wysokiej, kryminalnych pulp z kinem Hitchcocka otoczone jest dodatkowo silną aurą tajemnicy i paranoi.

Drugi sezon amerykańskiego wandala

Niezwykłe jest to, że serial, który polega na przekonaniu widza, że ogląda dokument i przez to musi zatrudnić naturszczyków, jest zarazem tak niezwykle przekonujący, że musiałem się dwa razy upewniać, czy to na pewno nie jest na poważnie.