Rosji autoportret

NIEMIŁOŚĆ

(2017), reż. Zwiagincew

Andriej Zwiagincew po raz kolejny bierze na siebie rolę socjologa. Z początku wydawać by się mogło, że jest to tylko krytyka współczesnej Rosji, skomentowanie zbyt nagłego zaszczepienia kapitalizmu w głęboko prawosławnym kraju carów. Akcja jednak mogłaby równie dobrze dziać się w jakimkolwiek miejscu na globie. „Niemiłość” jest bowiem krytyką człowieka w ogóle.

2018-02-05 (9).png

Zwiagincew krytykuje zarówno zastępującą bezpośrednie uznanie i towarzystwo technologię, jak i wyścig szczurów pełen póz i bezmyślnego wypełniania wzorców. I nie szkodzi, że robi to odrobinę stereotypowo, specjalnie wziął na warsztat postaci, z których takie stereotypy się biorą. Borys i Żenia rozwodzą się – on jest typowym korposzczurem, który chce przypodobać się szefowi, ona szuka szczęścia w ramionach bogatego, starszego mężczyzny, a życie relacjonuje na Instagramie. Gdzieś pomiędzy nimi jest niezauważany, pogardzany synek Aljosza, ofiara ich niemiłości i społecznych gierek. Gdy znika bez śladu, rozwodzące się małżeństwo musi znaleźć wspólny język. Fabuła jest jednak jedynie podłożem dla Rosjanina. Głównym jego celem jest zwrócenie uwagi na skutki i przyczyny naszych zachowań. Pokazuje hedonizm, cynizm, obłudę i brak autentyczności współczesnego trybiku klasy średniej. Człowieka zatraconego w seksie, skupionego jedynie na podnoszeniu jakości życia, ukrywającego się za jakimiś przyjętymi wartościami cynika, godzącego się na granie w tę samą grę co wszyscy. Z tego powodu żyje on w niemiłości, w jakimś miłości udawaniu, w przyjęciu, że w określony sposób trzeba żyć. Jednak jedynie egoistycznie zaspokaja swoje potrzeby i nie wiadomo tak naprawdę, po co zmusza się do brnięcia dalej w każdym aspekcie swojego życia, skoro wszystkie wyższe wartości są tylko cynicznie wykorzystywaną fasadą. Andriej Zwiagincew przybiera więc tu pozę egzystencjalisty. On jednak w przeciwieństwie do swoich poprzedników krytykuje egzystencjonalną postawę i zwraca uwagę na negatywne skutki życia według kapitalistycznych, zachodnich wzorców.

2018-02-05 (13).png

Pojawia się niestety drobna skaza na jego subtelnej diagnozie człowieka – z rozpędu uderza w kontrowersyjne polityczne wydarzenia ostatnich lat i ździebko łopatologicznie, choć pozornie symbolicznie komentuje wojnę z Ukrainą i biegnącą w miejscu Rosję. Takie otwarte podejście do problemu nie pasuje do wcześniejszego tonu filmu i jest to rozwiązanie, którego uważam, że powinno się unikać. Dotychczas wszystkie opisane przeze mnie powyżej wnioski trzeba było samemu wyciągać na podstawie opowiadanej historii. Zwiagincew znajduje bowiem idealny środek, nie uderza po głowie cepem, ale i nie ukrywa się za nadmierną symboliką i metaforami. Powolne tempo filmu pozwala na spokojne układanie sobie całości w głowie i satysfakcjonujące odkrywanie znaczeń. Zwiagincew sprawnie żongluje wszystkimi elementami fabuły i punktami moralizatorskimi, widz ani przez chwilę się nie nudzi, a produkcja jako całość jest bardzo spójna, a nawet w pewnym sensie zamknięta klamrowo. Nie można też nie zwrócić uwagi na fenomenalne ujęcia, za które Michaił Krichman zasłużenie zgarnął Europejską Nagrodę Filmową – wspaniale dopełniają one ten zimny, ascetyczny film. Ostatnio wspomniałem przy recenzji „Duszy i ciała”, że jeśli film ma powolne tempo, musi nadrabiać stroną formalną lub dawać powody do zastanowienia się w trakcie seansu. Podczas gdy węgierski bohomaz nie spełniał żadnego z tych warunków, to Zwiagincew daje „Niemiłością” lekcję reżyserii i scenopisarstwa.

Stare wartości upadły, nowe jeszcze nie powstały. „Niemiłość” daje po mordzie i zostaje na długo w pamięci. Ode mnie 9/10.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s