Nagroda Goncourtów dla Patricka Modiano

ULICA CIEMNYCH SKLEPIKÓW

(1978), Patrick Modiano

Ta historia chyba nie mogła zostać napisana mniej subtelnie. Czy to jest atut? Bo może być to spowodowane chęcią zamknięcia się w pewnej surowej, ascetycznej formie. Zwłaszcza, że nasz cierpiący na amnezję bohater jest niczym pusta tablica. Mimo że ten zabieg nie jest powszechnie krytykowany, dla mnie jest on poważnym minusem. Historia poszukiwania własnego „ja”, przypominania sobie swej przeszłości, jest w „Ulicy ciemnych sklepików” ukazana całkowicie dosłownie.

Główny bohater, który z zawodu jest detektywem, cierpi na amnezję. Po latach rozpoczyna śledztwo, mające na celu odkrycie swojej prawdziwej tożsamości. Paryż lat 60. i swego rodzaju noir nie bronią się tu jednak, jak dotychczas miało to miejsce w innych czytanych przeze mnie dziełach Modiano. Melancholia i zagubienie bohaterów odgrywają na ogół u Francuza decydującą rolę – tych elementów jednak w tej powieści brakuje. Ta kwestia jest przedstawiona zbyt sucho, aby była wiarygodna, a nie jest też odczuwana podskórnie. Ponadto protagonista, mimo że porusza się po omacku, jest bardzo zdecydowany w swoich działaniach. Całość jest pozbawiona emocji, a śledztwo nieciekawe i oscylujące wokół nudnych postaci. Pomysł na postać był interesujący – nasz bohater nie jest w stanie zidentyfikować się w żadnym stopniu. Gdy ma podstawy sądzić, że pochodzi z Rosji to tak uważa, a jeśli znajdzie się poszlaka o jego dominikańskiej przeszłości, przyjmuje ją jako bardzo prawdopodobną możliwość. Może pokazywać to jego desperację i pogoń za zdefiniowaniem siebie.

HA077__03HL0-1

Powieść podejmuje klasyczne dla Modiano tematy, ale nie robi to w sposób tożsamy dla czytelnika. Bohater nie odkrywa swej młodości, próbując znaleźć przyczynę obranej drogi życiowej lub zalążka osobowości, jak miało to miejsce w innych powieściach Francuza. W dosłowny sposób prowadzi on śledztwo w czasie dla powieści teraźniejszym. Zarazem należy przypomnieć za co Francuz otrzymał swego Nobla – za „sztukę pamięci i dzieła, w których uchwycił najbardziej niepojęte ludzkie losy i odkrywał świat czasu okupacji”. Taki opis mógłby być równie dobrze na odwrocie książki, ponieważ mimo że niekoniecznie jest to powiedziane wprost, tego de facto ona dotyczy. A niestety, nie tego u Francuza szukam.

Nie chciałbym, aby ten utwór był widziany jako jakaś kwintesencja Modiano, bo łatwo może to zrazić czytelnika do dalszego zagłębienia się w jego twórczość. „Ulica ciemnych sklepików” jest najgorszą jego powieścią, z jaką miałem jak na razie styczność, broni się jedynie całkiem interesująco, ale nie zaskakująco prowadzoną akcją. Ode mnie 5/10.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s