Tamte czasy, tamte miejsca

TAMTE DNI, TAMTE NOCE

(2017), reż. Guadagnino

Luca Gudagnino i James Ivory proponują nam niezwykle zmysłową przygodę w głąb słonecznej Italii. Do zalanych słońcem ruin Cesarstwa Rzymskiego i pachnących, cytrusowych sadów. Pośród nich rozgrywa się przyziemna, a zarazem zmieniająca życie historia młodego chłopca o imieniu Elio i znajomego jego ojca – Olivera, który przyjechał do nich w odwiedziny.

Pod względem formalnym „Tamte dni, tamte noce” są niemal doskonałe. Zastosowane w filmie połączenie realizmu z symbolizmem świetnie zwiastują już pierwsze minuty filmy, w których zdjęcia starożytnych rzeźb zasłaniają odręcznie wykonane napisy początkowe. Podobny motyw towarzyszy nam przez cały film. Przepiękne ujęcia północnych Włoch rzadko ukazane są w szerszym kadrze, poprzetykane są też prozaizmami – wachlującą się babuszką, bzyczącą muchą czy turkoczącym autobusem. Analogicznie zbudowany jest scenariusz, mimo że opowiada piękną historię miłosną, unika sztampowych i szablonowych rozwiązań, jak najsilniej szuka zakotwiczenia w realizmie. Nie ma taśmowo tworzonych antagonistów, oklepanych i nierzeczywistych postaci, a siłą napędową fabuły jest sprawianie, że widz może wniknąć w historię i zatopić się w niezwykle sprawnie wykreowanym świecie. Włochy nigdy nie były tak zmysłowe, tak pachnące, tak sycące oczy i umysł. Przynajmniej nie na ekranie.

Gdzieś wśród pięknych pejzaży, wśród starożytnej filozofii i wśród ruin Cesarstwa Rzymskiego dzieje się dogłębnie ludzka i intymna opowieść. Dla mnie seans „Tamtych dni, tamtych nocy” był wspaniałą przygodą, czymś jedynym w swoim rodzaju. Trzeba jednak pamiętać, że nie jest to niestety bezbłędny film i kilka rzeczy mi w nim nie pasowało, choćby niepotrzebny epilog i Armie Hammer, którego gra odstawała odrobinę od reszty obsady. Mimo to pomysł i jego realizacja są absolutnie mistrzowskie. Ode mnie 9/10.

27752379_10204261501614469_6251022259813394198_n

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s