Nie aż tak fantastycznie

FANTASTYCZNA KOBIETA

(2017), reż Lelio

2018-03-09 (13)

Być może nigdy nie obejrzałbym „Fantastycznej kobiety”, gdyby nie wygrała ona Oscara, sensacyjnie pokonując przy tym jedne z najlepszych filmów ubiegłego roku. Obraz zbierał raczej mieszane recenzje i był słabo dystrybuowany, przynajmniej w Krakowie. O samej produkcji ciężko cokolwiek powiedzieć, nie zdradzając przy tym najlepszego zastosowanego w niej zabiegu. Wiedząc kim jest tytułowa kobieta jeszcze przed seansem, lepiej w ogóle nie oglądać filmu. Dla niezmąconych wcześniejszymi recenzjami umysłów będzie to całkiem interesujący i przewrotny film i na pewno warto go obejrzeć. Ale tylko tyle. „Fantastyczna kobieta” jest w porządku, ale nie jest to ta sama półka co „The Square” i „Niemiłość”, filmy znacznie bardziej zasługujące na statuetkę. Produkcje te mają jednak ze sobą trochę wspólnego. Chilijczyk tak samo, jak Szwed i Rosjanin podejmuje ciężki i ważny społeczny problem, ale w przeciwieństwie do nich nie robi przy tym całościowego przekroju swojej społeczności. Uderza bardziej intymnie i kameralnie, ale niestety nie unika przy tym nudy i co najgorsze nie porywa widza. Największym zarzutem dla Lelio jest wstrzemięźliwość i bezpieczeństwo rozwiązań fabularnych. Jak robi krzywdę, to delikatnie, gdy rozpoczyna konflikt, to kończy go niemal bez szwanku. A przecież nie zawsze jest to rozwiązanie realistyczne, kluczowe w większości scen filmu i nieodzowne dla moralistyki podjętego tematu. Chilijczyk jest tu przeciwieństwem Farhadiego, von Triera czy Zwiagincewa, nastawia się na miałkość i brak emocji. Boi się ostrzej potraktować i temat i swoją bohaterkę. Fantastyczna Marina płynie więc wraz ze swoją opowieścią gdzieś koło nas, zamiast czynnie angażować do wspólnego odkrywania historii i penetrowania bebechów Santiago.

2018-03-05t022847z_1_lynxmpee2404v_rtroptp_4_awards-oscars-show.jpg_1718483346

Decyzja Akademii może być podyktowana awersją do całościowych, socjologicznych diagnoz, bezcelowego wytykania błędów i konsekwencji konsumpcjonistycznego, a więc i korzystnego dla Hollywood stylu życia. Może być to traktowane jako żerowanie na łatwych i oczywistych ułomnościach zachodniej cywilizacji. Nie da się jednak zanegować mistrzostwa, z jakim szwedzki i rosyjski film zostały zrealizowane oraz tego, jak niesztampowo, a nawet subtelnie i zgrabnie podjęły ten bardzo obszerny i ważny temat. Przez to przyznanie statuetki „Fantastycznej kobiecie” uznaję ostatecznie za wielką pomyłkę. Ode mnie dostaje ona 5,5/10.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s