Człowiek rodzi się zły

MUSIMY POROZMAWIAĆ O KEVINIE

(2011), reż. Ramsay

three-kevins2

W Lynne Ramsay wchodzę niechronologicznie. Do sięgnięcia po „…Kevina” zmusiło mnie świetne „Nigdy cię tu nie było”, które bardzo wysoko podniosło mi oczekiwania w stosunku do innych jej filmów. Wcześniejszy film jest w końcu uważany za opus magnum Szkotki, film po prostu lepszy niż najnowszy hit z Phoenixem. Na własnej skórze przekonałem się jednak, że jest całkiem odwrotnie.

Temat jest ten sam, ale podejście całkiem inne. Tym razem Ramsay mówi, że nikt nie bierze odpowiedzialności za człowieka i jego zachowanie. W „Nigdy cię tu nie było” bez mrugnięcia okiem wskazuje rodziców i środowisko człowieka jako najbardziej kształtujące czynniki. Tutaj na świeczniku jest genetyka/predestynacja/determinizm (z jakiejkolwiek strony nie patrząc), jako główne odpowiedzialne za ludzkie zło. Szkotka podkreśla to postacią kontrastującej, grzeczniusiej siostrzyczki Kevina i ujęciami, w których miesza jego twarz z twarzą jego matki. No i wszystko fajnie, każdy może mieć swoje podejście i odpowiedź na dane zagadnienie. Problemem filmu jest za to chaotyczność, jednowymiarowość, nierzeczywistość, przerysowanie i najzwyklejsza nuda. Dzieje się tak między innymi z powodu fatalnego montażu, który skutecznie psuje efekt końcowej sceny, która powinna w widza uderzyć z całą jej siłą. Czy serwowane nam co chwilę przebitki miały dawać widzowi do zrozumienia, że straszne wydarzenia można było przewidzieć i im zapobiec? Być może. Ten sam efekt jednak osiągnęłoby się bez tych wrzutek, dając widzowi możliwość przewidywania dalszych zdarzeń z punktu widzenia protagonistki. Zaburzona chronologia działa na niekorzyść filmu. Największym jednak zarzutem jest przerysowanie i nierzeczywistość przedstawionych zdarzeń, przez co całość sprawia wrażenie mało uczciwej.

Warto też zapytać o czym dokładnie musimy porozmawiać. O oddemonizowaniu chorób psychicznych? O genetyce? O rodzicielstwie? O uprozaicznieniu przemocy w kulturze (genialnie podjęte w późniejszym „Nigdy cię tu nie było”)? To, że nie do końca wiemy o czym mamy porozmawiać może działać na korzyść filmu. W końcu problem rozwoju ludzkiej psychiki jest bardzo złożony i skomplikowany. Mam jednak wrażenie, że nie udało się sprawnie tego wszystkiego połączyć, a przynajmniej nie udało się tego zrobić wiarygodnie. Duży plus jednak za podjęcie trudnego tematu. Ode mnie film dostaje 6/10.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s