Rozdziobią was kruki

THELMA

(2017), reż. Trier

MV5BZGE3MmNlNzYtMDIwMy00YTdhLTgwNzEtZjExOGY3ZDI2MjA0XkEyXkFqcGdeQXVyMzIwMTIwODc@._V1_SX1777_CR0,0,1777,747_AL_.jpg

Horror? Arthouse? Coming of age? To już praktycznie klasyk, przestarzały koncept z początku dekady. Co dorzucić, żeby to było świeższe? Metafizykę? Ale ujętą w ramach chrześcijaństwa? Siły natury? Symbolikę religijną? Supermoce? Homoseksualizm? Psychoanalizę? A czemu nie wszystko naraz? Joachim Trier chciał być może stworzyć w „Thelmie” skomplikowany, całościowy obraz podjętego tematu, ale w efekcie sam sobie wchodzi w słowo. Nie umie zdecydować się na interesujące przedstawienie któregokolwiek z pomysłów i przez to stoi w swojej skandynawskiej scenerii i bełkocze do siebie. Poza tym nie straszy, nie zaciekawia, raczej męczy i zniechęca widza do łączenia rzuconych interpretacyjnych punktów.

MV5BZGRlYjY5M2UtYTgxYy00NjljLTgyNDMtYjc1N2MyOTk4MjgwXkEyXkFqcGdeQXVyMzIwMTIwODc@._V1_SX1777_CR0,0,1777,747_AL_

Asceza i chłód skandynawskiej estetyki z jednej strony idealnie koresponduje z klimatem filmu, ale z drugiej jest to tak przeżarta koncepcja, że aż prosi się o jakieś jej przełamanie. Przez to śnieżne prerie i wnętrza z jasnego drewna tworzą elegancką, ale zarazem nudną scenografię. Ona w połączeniu z prowadzoną przez pół filmu młodzieżową telenowelą, w której biorą udział denerwujące postaci, wystawia widza na naprawdę ciężką próbę. Takiego bezpiecznego stylu tworzenia filmów na pewno nie spodziewałem się po młodym, europejskim reżyserze. No, chyba że Norwedzy bardzo chcieli podbić zagraniczne studyjniaki, a także serca członków amerykańskiej Akademii. Być może dlatego połączyli bezpieczne i przystępne opowiadanie historii z przekombinowaną głębią. Z tego samego powodu nie szczędzili kosztów. Efekty specjalne, które są tego wynikiem, trywializują jednak podejmowane tematy, ich wyrazistość kontrastuje z tajemniczością przedstawianych zdarzeń. Poprzez deklaratywność mistyki Trier chciał być może zainteresować i przyciągnąć wszystkich tych widzów znudzonych stereotypową artystycznością reszty filmu. Jednakże efekty to kolejny element niestrawnej układanki – dostajemy więc przekombinowaną głębię, modną 10 lat temu estetykę, nieciekawy horror i denerwujące postaci.

MV5BZTNiZGI0ZDctYjI4Yi00NTdkLTg2MDUtNWNkODc1NTg1MWE5XkEyXkFqcGdeQXVyMzIwMTIwODc@._V1_SX1777_CR0,0,1777,747_AL_

Nie zamierzam wyłącznie pastwić się nad „Thelmą”. Bardzo spodobał mi się pomysł osadzenia historii o dorastaniu i walce poglądów w fantastyce, a zarazem we współczesnym, wielkim mieście. Interpretacyjny rozrzut, mimo że chaotyczny, daje możliwość do jako takiej analizy światopoglądu autora. Każdy z punktów rozwinięty jest do wystarczającego stopnia, że z tych kilku wydukanych słów można zlepić poprawne zdanie. Zwłaszcza że na ratunek przybywa zakończenie, które do pewnego stopnia rozplątuje wprowadzony mętlik. Mogłoby być znacznie lepiej, ale fani tego typu produkcji prawdopodobnie nie będą zawiedzeni. Ode mnie 5/10.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s