Nieprzyswajalna

NIEPOCZYTALNA

(2018), reż. Soderbergh

MV5BZDgxZGJjYjgtOTQ0OS00NTc2LWI4YzQtODIzMTZiYjY1OWY4XkEyXkFqcGdeQXVyNTc5OTMwOTQ@._V1_SY1000_CR0,0,1558,1000_AL_
„Niepoczytalna” jest tak zła, że zastanawiałem się, czy w ogóle pisać recenzję najnowszego filmu Stevena Soderbergha, reżysera, który dobre 20 lat temu zrezygnował z kina autorskiego i zajął się rzemieślniczym wyrobem przydzielanych mu lepszych lub gorszych scenariuszy. Taką samą drogą szedł równie dobry na początku kariery Spike Lee. On zdaje się na szczęście wracać do korzeni nowym filmem pt. „BlacKkKlansman”, natomiast Soderbergh coraz bardziej pogrąża się w przeciętności, ostatnią produkcją zahaczając wręcz o nieśmieszny dowcip. Jedynym bowiem „atutem” jego filmu jest fakt nakręcenia go telefonem komórkowym. Co to oznacza? Trochę zaburzona jest głębia obrazu, przekłamane są kolory itp., co dodaje pewnej atmosfery niepokoju. Działa to jedynie przez pierwsze kilka minut, po chwili bowiem widz przyzwyczaja się do zastosowanego zabiegu i ma wrażenie, że ogląda amatorską, niskobudżetową produkcję. Wydaje mi się także, że jest to taki przyczynek do dyskusji o medium filmowym oraz o baudrillardowskich symulakrach, jak stanięcie pośrodku pokoju i wrzaśnięcie „PATRZTA, TELEFON Z KAMERĄ!!!!!1”, w końcu ten aspekt dzieje się de facto poza samym filmem i musiał widzowi zostać osobno przedstawiony. Kręcenie filmu telefonem to tylko rozpaczliwe złapanie się jakiegoś zwracającego uwagę elementu i w moim mniemaniu ma wyłącznie aspekt marketingowy.

MV5BZGE4ZTQ2ZjctNWIyYi00NGI1LWE2NDMtNjlkMjI4NTcwZjZjXkEyXkFqcGdeQXVyNDg2MjUxNjM@._V1_SY1000_CR0,0,1775,1000_AL_.jpg

Największym problemem produkcji jest jednak jej scenariusz, wyjęty gdzieś z kina klasy B lat może 80., czy 90., kiedy modna była tematyka zamknięcia w zakładzie psychiatrycznym. Po kolei odhaczane są najbardziej sztampowe punkty kontrolne, skłaniające widza do zastanowienia się nie tylko nad niebezpieczeństwami libertarianizmu, lecz przede wszystkim nad tym, czy mamy tu do czynienia ze świadomą, czy przypadkową parodią. Nie ma nawet, wydawać by się mogło oczywistego w takiej historii elementu kwestionowania słuszności percepcji głównej bohaterki. Widz nie musi się zastanawiać, czy to, co widzi z jej perspektywy jest prawdziwe czy nie. Ten wątek zostaje ucięty dość prędko. Na plus jest za to bardzo dobra gra aktorska wschodzącej brytyjskiej gwiazdy Claire Foy, której przekonująca kreacja umożliwia wytrwanie do końca tej fatalnej produkcji. Ode mnie 1,5/10.

Reklamy

2 Comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s